Powoli zaczynam wracać do normy, co prawda jeszcze nie jest zupełnie spokojnie, ale dużo zrobione, załatwione itd. i udaje mi się znaleźć minutkę na xxxx lub książkę.
Jeszcze nie wiem czy co tydzień, ale znów pojawią się wpisy w ramach WDiC u Maknety.
Postawiłam kilka pierwszych krzyżyków w metryczce dla siostrzeńca.
Czytelniczo kiepsko, nic nie słuchamy bo nie mamy czasu żeby usiąść razem, spokojnie i poczytać. W wresji drukowanej wypożyczyłam "Sekret zegarmistrza" Renaty Kosin, dopiero kilka stron za mną ale zapowiada sią ciekawie. Czytałam inne powieści tej autorki i liczę na równie ciekawą lekturę.
Tradycyjnie już od męża dostaję zestaw do haftu na Dzień Kobiet, w tym roku trochę się to odwlekło w czasie, ale już jest a raczej są.
Na koniec wyjaśnienie całego zamięszania w moim życiu.
Wreszcie kupiliśmy swoje mieszkanko :)
Jak widać na zdjęciach było źle, później było tylko gorzej, ale powoli widać światełko w tunelu.
Muszę przyznać że jestem koszmarnie zmęczona, ale bardzo szczęśliwa.
środa, 27 kwietnia 2016
czwartek, 14 kwietnia 2016
Nowy hafcik i TUSAL 2016- odsłona 4
Oj ponad miesiąc się tu nie pokazałam, ale doba jest stanowczo za krótka :(
Ostatnio praktycznie nie mam czasu na hobby ani książki ani hafciki.
Nie piszę że będzie lepiej bo nie wiem kiedy to lepiej nastąpi.
Ukończyłam Luty
Przygotowałam wszystko do nowego hafciku, którego jestem bardzo ciekawa, ale o tym więcej następnym razem.
Na koniec jeszcze mocno opóźniony :( słoiczek.
Ostatnio praktycznie nie mam czasu na hobby ani książki ani hafciki.
Nie piszę że będzie lepiej bo nie wiem kiedy to lepiej nastąpi.
Ukończyłam Luty
Przygotowałam wszystko do nowego hafciku, którego jestem bardzo ciekawa, ale o tym więcej następnym razem.
Na koniec jeszcze mocno opóźniony :( słoiczek.
niedziela, 13 marca 2016
sobota, 27 lutego 2016
Trochę nowości
Ostatnie dni były tak intensywne, przez dwa tygodnie wydarzyło się tyle co czasami przez kilka miesięcy, albo i rok.
Jak się nic nie dzieje to nic, a później wszystko idzie lawinowo. Całe szczęście, że w większości to pozytywne zdarzenia.
O życiu prywatnym napiszę za jakiś czas.
Robótkowo "Luty" prawie wyszyty, jeszcze tylko kilka białych xxxxxx.
Chwilowo będzie mniej o hafcikach, dostałam zamówienie na jadwabne apaszki i tym się muszę zająć. Warsztat rozłożony, pomysły też są jeszcze tylko trochę czasu.
Na tym blogu jest już sporo tematów, dlatego zdjęcia gotowych apaszek postanowiłam umieszczać w innym miejscu, taki fotoblog. Mam nadzieję, że i tam będziecie zaglądały. Link na pasku bocznym. Zapraszam.
Trochę czytam, choć ta dziedzina najbardziej ucierpiała i nie wiem kiedy to się zmieni. Obecnie "Czułość i obojętność" Romy Ligockiej.
Wieczorami gdy już na nic nie mam siły, choć chwilę koloruję.
poniedziałek, 8 lutego 2016
TUSAL 2016 - odsłona 2
Dziś pora na pokazanie ubranego słoiczka.
Wyszedł mi bardzo wiosenny.
Niteczek też trochę więcej.
Na tamborku też bardzo wiosennie, bo już zakwitły wszystkie krokusiki z lutowego haftu. Jak zaczynałam wyszywać tą serię trochę się bałam, że hafciki mogą wyglądać trochę "topornie" bo gazetka już dość leciwa i wzory opracowane dawno temu, ale moje obawy się nie sprawdziły. Na żywo kolory są cudownie dobrane i efekt bardzo mi się podoba, a wyszywa się rewelacyjnie.
Wyszedł mi bardzo wiosenny.
Niteczek też trochę więcej.
czwartek, 4 lutego 2016
WDiC 10
No to mamy środę w czwartek;)
Z małym opóźnieniem wpis w ramach WDiC.
Czytelniczo nadal "Wyspa" Joanny Miszczuk. Dwa zupełnie nie związane ze sobą wątki się przeplatają, bardzo jestem ciekawa jak się połączą i co dalej będzie się działo.
Robótkowo "Styczeń" ukończony (przepraszam że taki wygnieciony, ale tak jak pisałam pranie i prasowanie będzie grupowe;) Teraz wyszywam "Luty", muszę trochę przyspieszyć, bo czeka mnie trochę wyjazdów i załatwiania spraw, a plan robótkowy dość napięty.
Bardzo dziękuję, za komentarze pod postem z oprawionymi obrazkami, fajnie czytać tak miłe słowa. Sama przyznam mało skromnie, że jestem zadowolona i aż nabrałam większej chęci na xxxxx, bo obrazki nie będą musiały zalegać w szafie.
Z małym opóźnieniem wpis w ramach WDiC.
Czytelniczo nadal "Wyspa" Joanny Miszczuk. Dwa zupełnie nie związane ze sobą wątki się przeplatają, bardzo jestem ciekawa jak się połączą i co dalej będzie się działo.
Robótkowo "Styczeń" ukończony (przepraszam że taki wygnieciony, ale tak jak pisałam pranie i prasowanie będzie grupowe;) Teraz wyszywam "Luty", muszę trochę przyspieszyć, bo czeka mnie trochę wyjazdów i załatwiania spraw, a plan robótkowy dość napięty.
Bardzo dziękuję, za komentarze pod postem z oprawionymi obrazkami, fajnie czytać tak miłe słowa. Sama przyznam mało skromnie, że jestem zadowolona i aż nabrałam większej chęci na xxxxx, bo obrazki nie będą musiały zalegać w szafie.
sobota, 30 stycznia 2016
Oprawa
Kiedyś pisałam, że po przeprowadzce mam problem z oprawą hafcików, wtedy kilka osób radziło że najlepiej oprawiać samodzielnie i tak właśnie postanowiłam zrobić.
Jestem bardzo zadowolona z efektu, a koszty też całkiem do przeżycia.
Jeszcze chciała się pochwalić wygraną w candy Namaste, kwiatuszki są śliczne i już bardzo mi się przydały ;)
Jestem bardzo zadowolona z efektu, a koszty też całkiem do przeżycia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


