sobota, 6 kwietnia 2019

Obrazkoterapia i początek "Sleep parade"

Na początek obrazek znaleziony w sieci, niestety jest bardzo prawdziwy. Tak jak prawdziwe jest to, że potrzebujemy czasu dla siebie samych, na nasze zainteresowania. Inaczej szybko się wypalimy i wtedy nie jesteśmy szczęśliwi, zadowoleni z życia, nic nas nie cieszy, co przekłada się na złość, frustrację. I choć poświęcamy czas dla najbliższych to nie daje to radość nikomu. W codziennym zabieganiu najłatwiej zapomnieć o sobie.
Lepsze choć kilka krzyżyków, czy trzy strony książki niż tylko planowanie, że kiedyś to będę miała cały dzień dla siebie.


Właśnie w ramach łapania tych pojedyńczych chwil na swoje zainteresowania wreszcie ruszyłam z “Sleep parade“ u Agnieszki




Wiem, że specjalnie jeszcze nie ma co podziwiać, ale miałam już chwilę zwątpienia czy dobrze zrobiłam zapisując się na ten SAL, dlatego choć ten początek mnie cieszy. Mam nadzieję, że teraz już pójdzie z górki.

Teraz idę łapać wiosenne promienie słońca sprzątająca ogródek, a wieczorem choć kilka krzyżyków postaram się postawić na płótnie.

A Wy jakie macie patenty na to by zachować balans w życiu?