Znów ze sporym opóźnieniem zamieszczam słoiczek, ale dni mi tak uciekają, że czasami nie pamiętam jaki jest dzień tygodnia. Jedyne pocieszenie to, to że remont kiedyś skończyć się musi.
Trochę czytam, ale o tym więcej postaram się napisać w środę. Dziś kilka xxxxx.
Chcę skończyć konwalie, bo zostało już bardzo mało, a będą posowały do pokoju teściowej.
Metryczki przybyło bardzo mało, ale mam jeszcze trochę czasu.
Co do remontu to płytki już ułożone i trwa malowanie.