czwartek, 30 stycznia 2014

"Wieniec filiżanek"- KONIEC :)

Trwało to długo, ale wreszcie postawiłam ostatni krzyżyk, a raczej kreskę na "Wieńcu filiżanek".
Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się wyszyć ten obraz, chyba żaden inny wzór mnie tak nie oczarował jak te filiżanki.




Odebrałam z oprawy pamiątkę ślubną, teraz tylko czekać na wesele ;)



sobota, 25 stycznia 2014

Aniołek- poszukiwany

Muszę wyszyć jakiegoś małego aniołka jako prezent na chrzest. Przeszukałam już gazety i nic ciekawego nie znalazłam, teraz przeglądam internet... Może ktoś ma coś ciekawego w swoich zasobach i poratuje.
Myślałam np. o takich:




niedziela, 19 stycznia 2014

"Przeklęte, zaklęte"- Irena Matuszkiewicz

Pięć kobiet, cztery pokolenia i jedno przekleństwo, które prawie sto lat temu spadło na babkę i objęło cały ród po kądzieli. Klątwa nie przestała działać, mimo że kobietom przyszło żyć w innych czasach, warunkach i miejscach. One same też się zmieniały. Najstarsza z rodu, Marcysia, była analfabetką, jej wnuczka została lekarzem. Czy rzeczywiście przekleństwo Cyganki wpłynęło na życie pięciu kobiet, czy raczej one same pomogły losowi, by spełniło się to, co nieuchronne? Odpowiedź daje najmłodsza z rodu, Agnieszka, dziewczyna całkiem już współczesna. Ale to nie klątwa jest najważniejsza. Kolejne opowiadania pokazują jak bardzo zmieniało się życie kobiet w ciągu ostatniego stulecia, one same i świat wokół nich.


wtorek, 14 stycznia 2014

RR Herbaciany- koniec

Z opóźnieniem, ale dziś otrzymałam moją kanwę z RR Herbacianego. Bardzo się cieszę, że ta zabawa zakończyła się szczęśliwie :) Bardzo dziękuję wszystkim biorącym udział za miłą zabawę i piękne wyszywanie na mojej kanwie.




A tu jeszcze zdjęcie ślicznego prezenciku jaki dostałam od Basi. Serdecznie dziękuję :)



piątek, 10 stycznia 2014

Zapomniany bukiet cz.3

Dawno mnie nie było, ale przez grudzień było tyle pracy a później pracy i gości że nie było czasu ani chęci na siedzenie przy komputerze. Ogólnie to od ślubu pierwsze aż tak rodzinne święta :) wszyscy przyjechali do nas i w przerwach między pracą mogliśmy trochę pobyć razem jak większość ludzi w tym czasie.
Było fajnie i tylko robótki trochę na tym ucierpiały ;)
Za mną druga strona "Zapomnianego bukietu". Na zdjęciu nie widać wszystkiego co wyszyłam, ale nie chce mi się zdejmować z tamborka, jak będę przekładała dalej zrobię lepszą fotkę.



Na koniec jeszcze tylko polecę książkę którą właśnie czytamy "Trzech panów w łódce, nie licząc psa" Jerome K. Jerome. Kto jeszcze nie czytała, a ma ochotę na bardzo przyjemną, lekką i zabawną lekturę, niech biegnie do biblioteki.