sobota, 24 lutego 2018

Stajnia w Pieńkach

Bardzo dziękuję, za miłe komentarze pod poprzednim postem :)

Właśnie kończę drugi tom cyklu "Stajnia w Pieńkach" Izabelli Frączyk i bardzo chętnie zabiorę się za lekturę trzeciego. Bardzo wciągająca saga, realne wydarzenia i bohaterowie. Żadne czary mary, jak to teraz często bywa w powieściach, a co mnie bardzo denerwuje. Magda dostała spadek, ale to oczywiście rudera z długami, upierdliwa teściowa, zdradzający mąż i wredna siostra. Życie osobiste się wali, tak jak zabudowania w odziedziczonej stadninie, a pieniędzy brakuje. Można się załamać! Ale mając cel do którego dążymy i w który bardzo wierzymy, możemy liczyć na to że los postawi na naszej drodze odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie, którzy nam pomogą. A splot nieoczekiwanych zdarzeń pozwoli wyjść obronną ręką z różnych tarapatów.
  • "Koncert cudzych życzeń"
Sprawdzone przyjaciółki, dobrze płatna praca i kochający facet – czy może być coś ważniejszego? 
Magda była zadowolona ze swego życia… do czasu gdy w drzwiach jej mieszkania stanęła teściowa z walizkami. A to dopiero początek nieoczekiwanych zmian w jej życiu…
W spadku po babci otrzymuje stadninę koni w Pieńkach, która okazuje się podupadającą i zadłużoną ruiną. Ale może to właśnie ten moment, gdy los daje szansę, by zacząć wszystko od
nowa?
  •  "Spalone mosty"
Kiedy wszystko zaczyna się układać, to nieomylny znak, że los już coś dla nas szykuje. Życie na wsi dalekie jest od sielanki, a starych problemów nie da się zostawić za nowymi drzwiami. Czy Magda do końca wiedziała, na co się decyduje? Czy nie zabraknie jej siły?
  • "Jedną nogą w niebie"
Dotychczas Magda dała z siebie bardzo wiele. Teraz już chyba nikt się nie zdziwi, że ta młoda i dzielna kobieta powie w końcu DOSYĆ! Ile można naginać karku? Jak długo można oszukiwać samego siebie i tłumaczyć, że kiedyś wszystko będzie dobrze? Jak długo można zaklinać rzeczywistość i udawać, że sukces stoi tuż za rogiem? Nie stoi. Nic w tej historii nie dzieje się samo. Magda, podobnie jak większość z nas, ma chwile zwątpienia, ale teraz nawet i jej zabraknie sił. Czy podoła? 
Co jeszcze wydarzy się w Stajni w Pieńkach? Czy trafi ona w obce ręce? I jak ułoży się życie Magdy?



Wyszywam "Parę na plaży" ale te brązy i beże idą mi bardzo opornie.

niedziela, 18 lutego 2018

Lepiej późno niż wcale ;)

Podobno lepiej późno niż wcale. Zgodnie z tym powiedzeniem przychodzę dziś ze zdjęciami metryczki dla Dawidka.






Dzisiejszy tytuł idealnie zgrał się z książką którą ostatnio przeczytałam. Dwoje ludzi kocha się od kilkudziesięciu lat, mieszkają w tej samej kamienicy, wspierają się i spędzają ze sobą czas, ale ślub biorą mając po 80 lat.
Mowa o lekkiej i zabawnej, ale poruszającej ważne kwestie powieści Magdaleny Witkiewicz "Pracownia dobrych myśli".
Wymienieni staruszkowie to tylko jedni z ciekawych bohaterów, jest jeszcze Pan po 50 który dopiero dojrzewa do założenia rodziny, albo wdowa, która układa sobie życie na nowo. Poruszony jest także temat odmienności seksualnej, albo decyzji podejmowanych pod wpływem emocji przez jedną osobę, które rzucają się cieniem na wiele lat i życie kilku osób.


"Wszystko przychodzi z czasem. Gdy na to czekasz, czekasz całe życie. A gdy przestajesz czekać, los robi ci niespodziankę i to, na co wcześniej czekałaś, po prostu się dzieje." 

Szczęście można uszyć z kawałków, jak patchwork, wtedy stworzą nowy wzór.
Ale trzeba o tym wiedzieć.
Mała przytulna pracownia, w której oknach zawsze stoją kwiaty, to miejsce pełne czarów. Można tam przymierzyć szczęście, przynajmniej tak brzmi jej slogan reklamowy. To tutaj, na ulicy Przytulnej 26, Pelagia, krawcowa, prowadziła przed wieloma laty pracownię krawiecką. Po jej śmierci to właśnie tu jej wnuk, Florian, postanowił otworzyć kwiaciarnię. Miejsce to dzieli z matką, Grażyną, ekscentryczną artystką. Otaczają ich przypadkowi ludzie, którzy z czasem stają się przyjaciółmi. Wielu z nich układa swoje życie na nowo.
Siła tkwiąca w rodzinie, babce, matce i wnuku jest bardzo duża. Każde z nich ma w sobie pierwiastek dobrych myśli, każde z nich ma piękną moc, by obdarowywać nimi innych.
Pomimo tego, że Pelagia dawno temu odeszła, w przytulnej pracowni nadal zszywane są ludzkie losy. Tworzą wspaniały patchwork, nową całość, z pozornie niepasujących do siebie kawałków, tkanych nicią dobrych myśli.
To powieść o przyjaźni, miłości i o dobrej energii, dzięki której da się załatać każdą dziurę, każdy smutek, każdy poplątany los.