środa, 28 listopada 2018

"Melodia zapomnianych miłości" Dorota Gąsiorowska

"Melodia zapomnianych miłości" to piękna, melancholijna i subtelna opowieść Pani Doroty Gąsiorowskiej. Ciekawie poprowadzona fabuła, tajemnice z przeszłości i współczesne zawirowania losu, paleta bardzo intrygujących postaci oraz uroczy Kazimierz Dolny. Takie połączenie zapewniło mi cudowną lekturę, przez kilka ostatnich wieczorów.


"Bianka nikogo i niczego nie kocha bardziej niż muzyki. Gdy pewnego dnia jej rodzina staje na krawędzi bankructwa, dziewczyna zgadza się przyjąć niecodzienne zlecenie.
Wyjeżdża do malowniczego Kazimierza, by zamieszkać z tajemniczą zleceniodawczynią i jej niewidomym synem. Zabiera ze sobą jedynie ukochane skrzypce – rodzinną pamiątkę po babce Walentynie. Mroczne, stare domostwo na skraju miasteczka skrywa sekrety, które dziewczyna wyczuwa już od progu.
Czy to możliwe, że jaworowe skrzypce łączą historie rodzin Bianki i niewidomego Sama?
Czy skrzypcowa muzyka rozwiąże kłębiące się wokół zagadki i otworzy zamknięte serca?"



Oczywiście słuchanie książki uprzyjemniałam sobie przeplataniem koralików i tak powstały dwa naszyjniki. Bardzo skromne i delikatne, ale nie brak im uroku, bo pięknie się mienią.


niedziela, 28 października 2018

Gra w karty

Podobno ciekawość to pierwszy stopień do piekła, ale chyba nie tym razem 😉
Do przeczytania książki Pani Marzeny Rogalskiej pchała mnie zwykła ciekawość, ale muszę przyznać, że dobrze było posłuchać tego podszeptu. Rewelacyjne pióro (czy ściślej rzecz ujmując klawiatura), bardzo plastyczne opisy miejsc, postaci, a nawet uczuć. Dawno nie czytałam tak dobrej powieści obyczajowej, bije z nie takie ciepło, przytulność.
"Wyprzedaż snów" to prawdziwa przyjemność czytania.


"Odejść jest trudno, ale jeszcze trudniej wrócić. Wie o tym dobrze Agata, która po ośmiu latach powraca do Krakowa, w którym spędziła najlepsze chwile swojej młodości. Nie wie, co pozostało z jej dawnych wspomnień, jak bardzo zmienił się świat i życie ludzi, którzy ją kochali, a których kiedyś porzuciła. Czy czas może zniszczyć prawdziwą przyjaźń? Jak długo można uciekać przed samą sobą i ile razy układać sobie na nowo życie?"


TOHO 11
Na 12 koralików

TOHO 11
Tkana na krośnie

środa, 17 października 2018

Bałtycki naszyjnik

W tym roku wyjechać nad morze udało się dopiero w październiku, ale pogoda okazała się bardzo łaskawa, spędzamy czas na plaży jak w lipcu lub sierpniu. Słoneczko, leżaki, spacery boso, cudowny relax.

Trochę więcej wolnego czasu pozwoliło mi zrobić naszyjnik i bransoletkę dla siebie. Kolory takie morsko-piaskowe.
Myślę, że ten komplet będzie fajną pamiątką tego miłego pobytu, który niestety powoli dobiega końca. Ale dobrze, że był :)




TOHO 11
8 koralików w rzędzie

Ostatnio trafiałam na bardzo słabe książki, nawet miałam zrobić sobie trochę przerwy od lektury, ale mąż namówił mnie, żebyśmy przeczytali "Bałtyk. Historie zza parawanu" jak już jesteśmy nad morzem. To była świetna decyzja. Wiele ciekawostek, legendy i fakty, wszystko napisane bardzo przystępnie i zajmująco.



Morze intryguje, zachwyca i przeraża. Czas odkryć jego tajemnice i sprawdzić, ile prawdy jest w legendach. „Bałtyk. Historie zza parawanu” to zbiór historii o ludziach, których losy splotły się z Wybrzeżem.
Autorka przemierza Polskę od Wolina po Hel. Pokazuje jak zmieniały się nadmorskie kurorty i moda plażowa. Sprawdza jak wygląda praca latarnika i co robią w morzu lokomotywy. A przy okazji udowadnia, że skakać na nartach można nie tylko w górach…
Lektura doskonała zarówno dla tych, którzy w domowym zaciszu po pracy chcą poczuć zapach morskiej bryzy, jak i tych, którzy szukają książki do poczytania podczas słonecznych kąpieli na plaży.




niedziela, 17 czerwca 2018

Ukośnik

Książka Pani Renaty Kosin, to zawsze lektura, która na długo pozostaje w pamięci. Świetny styl i tajemnica rodzinna sprzed wielu lat, której rozwiązanie nie tak łatwo przewidzieć czytelnikowi. Powieść wielowątkowa, mistyczna, pochłania bez reszty.


Laura wiedzie spokojne życie na ostatnim piętrze przedwojennej warszawskiej kamienicy, gdzie mieszka wraz mężem i córkami. Czuje się tam szczęśliwa i bezpieczna, do czasu, gdy znajduje na podłodze salonu amarantowy koralik ze strzępkiem srebrnej nici. Intuicja podpowiada jej, że jest on ważny, podobnie jak zdjęcie dziewczynki z lalką ukryte za obwolutą starego albumu, listy wypchane strzępkami znalezionych pod podłogą papierzysk oraz jedwabna rękawiczka z wyhaftowanym tajemniczym symbolem.
Chęć wyjaśnienia tajemnicy zaprowadzi Laurę do maleńkiego francuskiego miasteczka i domu z zamkniętymi okiennicami. Wewnątrz czekają na nią zarówno odpowiedzi, jak i nowe pytania. 
Powieść o tajemnicach przeszłości, i cenie jaką trzeba zapłacić za ich poznanie.



Po kilku podejściach wreszcie opanowałam ukośnik szydełkowo- koralikowy i teraz mogę pleść nawet bardzo szerokie wzory.


Cudowna pogoda pozwala spędzać popołudnia i wieczory na tarasie, a koraliki i książki dotrzymują nam towarzystwa. Mam tyle planów, może powoli uda się je realizować. 


poniedziałek, 4 czerwca 2018

"Pudełko z marzeniami"

Dziś bardzo lekka lektura, śmieszna i przyjemna, idealna na odpoczynek. Może niekoniecznie wakacyjny, bo akcja dzieje się zimą - no chyba, że dla ochłody ;)
Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński "Pudełko z marzeniami".


Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że teraz w tym miejscu stoi restauracja. Prowadzi ją rówieśniczka Michała, Malwina. Ma ona problem ze swoim ukochanym, który "odszedł w siną dal", i babcią, która po powrocie z wieloletniego pobytu we Francji koniecznie chciałaby serwować w jej restauracji żabie udka i ślimaki. 
Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną, zdobyć jej zaufanie, a potem w tajemnicy przed nią odzyskać swój spadek. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.


Postanowiłam zrobić sobie dość neutralną bransoletkę, która będzie pasowała do większości ubrań. Padło na perłowe koraliki TOHO 11.





czwartek, 31 maja 2018

Książki i koraliki

Mamy piękną wiosnę w tym roku i żeby naładować akumulatory staram się spędzać jak najwięcej czasu na świerzym powietrzu. Trochę cierpi na tym czytanie, ale kilka książek wartych polecenia się znajdzie.
Kilka tygodni temu ruszył w naszej bibliotece Dyskusyjny Klub Książki i właśnie skończyłam czytać "Dziewczynę z daleka". Muszę przyznać, że sama jakoś na tą książkę nie zwróciłam uwagi ale dobrze, że zostałam "zmuszona" bo opowieść warta poznania.


W pewien styczniowy poranek w domu prawie stuletniej Nataszy Silsterwitz zjawia się młody Anglik, Artur Adams. Przywozi ze sobą kopertę wypełnioną starymi fotografiami i srebrną piersiówkę, na której widok Nataszę ogarnia panika. Kobieta ma pewność, że ten mężczyzna przynajmniej w części zna jej dramatyczną przeszłość. Przeszłość, o której nie powiedziała nikomu – nawet najbliższej rodzinie. 
Adams z determinacją dąży do rozmowy z nestorką, a ona wie, że nie będzie w stanie przed nim uciec. I oto – u schyłku życia – przyjdzie jej wyjawić prawdę o sobie. Przed Arturem, ale i przed własną wnuczką, gdyż to właśnie ich Natasza zabiera w pełną napięcia podróż do przeszłości - na przedwojenną Wileńszczyznę i skutą lodem Syberię.


Kolejna książka przy czytaniu której bardzo miło spędziłam kilka wieczorów to "Tancerka" Weroniki Wierzchowskiej. 


Poznaj historię Heleny Cholewickiej, jednej z najwybitniejszych polskich baletnic XIX stulecia.
Do egzaminów wstępnych szkoły baletowej przystępuje delikatna i krucha Helenka. Dziewczynka pochodzi z ubogiej warszawskiej rodziny tancerzy Teatru Wielkiego, jest chorobliwie nieśmiała i skromna. Z natury małomówna i wiecznie pogrążona w marzeniach najchętniej zatapia się w lekturze romantycznej poezji. Pozbawiona siły przebicia i wielkich ambicji jest skazana na porażkę w środowisku artystów pochłoniętych rywalizacją i agresywną walką o sukces. Helena, zamiast skupić się na karierze, szuka przyjaźni, marzy o miłości i przeistoczeniu się w królową motyli.
Kiedy ta skromna dziewczyna zaczyna tańczyć, dzieją się jednak cuda. Osiąga perfekcję i artyzm niedostępne dla zwykłych śmiertelników. Wielki miłośnik baletu, car Aleksander II, oszołomiony jej kunsztem tworzy dla Heleny stanowisko primaballerina assoluta, pierwsze takie w historii. Tancerka absolutna przez lata wprawia w zdumienie i zachwyt publiczność całej Europy. Co przeżywa ta skromna, cicha dziewczyna, gdy staje na scenie w blasku świateł? I czy uda się jej znaleźć szczęście?
Opowieść o kruchości i sile docenianej na świecie pierwszej polskiej primabaleriny.


Na zdjęciu u góry można zobaczyć coś co, jak tylko czas pozwala, zajmuje mnie robótkowo - koraliki. To akurat bransoletka tkana na krośnie, ale większość ostatnich prac to sznury szydełkowo - koralikowe.





środa, 7 marca 2018

"Jak zawsze" Zygmunt Miłoszewski

Jakby dziś wyglądało moje życie gdybym 10 lat temu nie odpowiedziała na pewien list, albo gdybym poszła na inne studia, albo gdybym jednak się nie przeprowadziła. Co bym robiła, gdzie pracowała, jak żyła? Zastanawiacie się czasami? 
Ja muszę przyznać, że raczej nie zajmują mnie takie myśli. Lubię swoje życie tu i teraz, a wszystko co się stało postrzegam jako zrządzenie losu. Widać tak miało być.
I gdy pierwszy raz przeczytałam o nowej powieści Zygmunta Miłoszewskiego "Jak zawsze" pomyślałam, że to książka nie dla mnie. 
Jak pomyślałam, tak za dwa dni w radiu był wywiad z Autorem i fragmenty książki, a ja zdanie zmieniłam. Dobrze, że audibook szybko znalazłam w bibliotece i teraz wieczorami próbuję się dowiedzieć co by było gdyby w Polsce nie było komuny. Czy jeżeli coś ma nas spotkać to którą drogą nie pójdziemy i tak w ostateczności dotrzemy do swojego przeznaczenia? 


Komedia ironiczno-romantyczna o parze, która dostała szansę przeżycia jeszcze raz swojej miłości. I o narodzie, który dostał szansę przeżycia jeszcze raz swojej historii. I o tym, co z tego wynikło.
Nowa książka autora bestsellerów o Teodorze Szackim to opowieść o tym, czy potrafimy oszukać los. A może jesteśmy skazani na „jak zawsze”? Miłoszewski mistrzowsko eksploruje nowy gatunek literacki, pokazując, że niezależnie od tego, czy bierze na warsztat horror, kryminał lub romans, zawsze umiejętnie przeplata osobiste losy bohaterów z historią Polski.