Cały tydzień minął i znów nie miałam czasu na wpis, dobrze że środy u Maknety mnie trochę mobilizują do wpisów na blogu.
Dziś robótkowo nie mam co pokazać.
Dorobiłam drugi bucik i kilka kwadratów na kocyk, ale to kropla w morzu. "Styczeń" ma trochę więcej xxx, ale do końca też jeszcze daleko. Mam nadzieję że ten tydzień będzie lepszy.
Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim wpisem:)
Czytelniczo kolejna książka Joanny Miszczuk, jeszcze nie wiem czy mi się podoba.
"Wyspa" Joanna Miszczuk
Kobiecość, fantazja i bogactwo postaci. Opowieść, która dowodzi, że wyobraźnia Joanny Miszczuk nie zna granic.
Maxime Dupont, francuska ciastkarka, dzięki swoim innym ukrytym talentom, prowadzi podwójne życie. Jej przeszłość naznaczona została cierpieniem: osierocona jako dziecko, ofiara przemocy jako nastolatka, brutalnie pozbawiona ukochanego. Już jako dorosła ujawnia w swej drugiej osobowości wielką siłę drzemiącą w kobiecej duszy. Czy to, kim jesteśmy, implikuje nasza przeszłość czy nasze decyzje?
Maxime w wyniku dramatycznych wydarzeń trafia na tajemnicza wyspę Lumię. Wyspa jest praktycznie odcięta od świata, ukryta tak, że nawet bliska Europa nie ma pojęcia o jej istnieniu. Mieszkańcy Lumii rozwijają cywilizację równoległą do naszej, jednak opartą na zupełnie innych podstawach – zarówno technologicznych, jak i moralnych.
Podobnie jak we wcześniejszych powieściach Miszczuk, w „Wyspie” jest wiele wątków historycznych i – oczywiście – silne kobiety.
4/2016
Jeszcze chciałam się pochwalić nagrodą jaką dostałam od Wiktorii za udział w candy, przesyłka dotarła już w grudniu, a były w niej śliczne upominki. Dziękuję:)
A ja znów próbuję szczęścia, tym razem u Basi.

Książka intrygująca. Gratuluję wygranej i trzymam kciuki za następną.
OdpowiedzUsuńPowodzenia
OdpowiedzUsuń