piątek, 15 lipca 2016

Metryczka i książkowe zaległości

W wyszywaniu metryczki szału nie ma, ale zawsze choć trochę do przodu.


W całym remontowym zamięszaniu udało mi się przeczytać dwie:( książki. Obydwie bardzo dobre, ale "Sekret zegarmistrza" szczególnie polecam.



"Sekret zegarmistrza" Renata Kosin

Lena mieszka w odziedziczonym po przodkach dworku na Podlasiu. Rytm jej życiu nadaje tykanie starych zegarków, pamiątek po dziadku zegarmistrzu. Spokojne życie niespodziewanie nabiera barw, gdy odkrywa pewne znalezisko – nadpalony dziennik z 1884 roku. 
Notatki są bardzo zniszczone, ale udaje się odczytać nazwisko – Emilie de Fleury. Czy to ona jest autorką dziennika? Co łączy rodzinę Leny z właścicielką butiku na południu Francji? 
W poszukiwaniu odpowiedzi Lena i jej córka udadzą się w podróż do słonecznej Prowansji. Nie wiedzą jednak, że komuś bardzo zależy na tym, by rodzinne sekrety nigdy nie ujrzały światła dziennego. Grozi im prawdziwe niebezpieczeństwo…

5/2016







"Samulka" Kinga Facon



Do Samulek trzy lata temu przeprowadziła się Ewa – samotna trzydziestolatka, skłonna do autoironii i do łez, która w gorszych chwilach szuka pocieszenia w kawoterapii, ciastoterapii, floroterapii i spacerach z psem. A gdy to nie działa, rozmawia…
Z kim może rozmawiać zdeklarowana samotniczka, której nikt nigdy nie odwiedza i która też do nikogo nie chodzi? Dlaczego Ewa przeniosła się do Samulek? Czy dzięki nowym znajomym z kawiarenki odzyska radość życia i jaki udział będzie w tym miał tajemniczy Marcin… o ile on naprawdę istniej

6/2016

piątek, 8 lipca 2016

TUSAL 2016- odsłona 7

Jeszcze trochę rzeczy czeka w pudłach do ustawienia, ale można powiedzieć że już mieszkamy, a więc z hafcikami i prowadzeniem bloga powinno być lepiej.

Na początek zaległy słoiczek i małe postępy w metryczce.


Musi ciotka nabrać trochę tempa, bo kochane maleństwo od 10 czerwca jest już na świecie.


Mój "Wieniec filiżanek" doczekał się oprawy.



niedziela, 5 czerwca 2016

TUSAL 2016 - odsłona 6

Z wyszywanek nie bardzo mam co pokazywać bo tylko kilka xxxxx w metryczce postawiłam, co za tym idzie w słoiczku też nie wiele przybyło :(


Jest nadzieja że będzie lepiej na polu robótkowym bo remont dobiega końca. Od jutra skręcanie mebli, później wielkie sprzątanie i za góra dwa tygodnie (przynajmnie na to liczę) powinno dać się tam zamieszkać.


Dziękuję, że zaglądacie choć nic ciekawego nie mam do pokazania i napisania.

niedziela, 15 maja 2016

TUSAL- odsłona 5 i kilka xxxxx

Znów ze sporym opóźnieniem zamieszczam słoiczek, ale dni mi tak uciekają, że czasami nie pamiętam jaki jest dzień tygodnia. Jedyne pocieszenie to, to że remont kiedyś skończyć się musi. 
Trochę czytam, ale o tym więcej postaram się napisać w środę. Dziś kilka xxxxx.
Chcę skończyć konwalie, bo zostało już bardzo mało, a będą posowały do pokoju teściowej.



 Metryczki przybyło bardzo mało, ale mam jeszcze trochę czasu.



Co do remontu to płytki już ułożone i trwa malowanie.


środa, 27 kwietnia 2016

WDiC 11

Powoli zaczynam wracać do normy, co prawda jeszcze nie jest zupełnie spokojnie, ale dużo zrobione, załatwione itd. i udaje mi się znaleźć minutkę na xxxx lub książkę.
Jeszcze nie wiem czy co tydzień, ale znów pojawią się wpisy w ramach WDiC u Maknety.


Postawiłam kilka pierwszych krzyżyków w metryczce dla siostrzeńca.
Czytelniczo kiepsko, nic nie słuchamy bo nie mamy czasu żeby usiąść razem, spokojnie i poczytać. W wresji drukowanej wypożyczyłam "Sekret zegarmistrza" Renaty Kosin, dopiero kilka stron za mną ale zapowiada sią ciekawie. Czytałam inne powieści tej autorki i liczę na równie ciekawą lekturę.


Tradycyjnie już od męża dostaję zestaw do haftu na Dzień Kobiet, w tym roku trochę się to odwlekło w czasie, ale już jest a raczej są.


Na koniec wyjaśnienie całego zamięszania w moim życiu.


Wreszcie kupiliśmy swoje mieszkanko :)
Jak widać na zdjęciach było źle, później było tylko gorzej, ale powoli widać światełko w tunelu.
Muszę przyznać że jestem koszmarnie zmęczona, ale bardzo szczęśliwa.

czwartek, 14 kwietnia 2016

Nowy hafcik i TUSAL 2016- odsłona 4

Oj ponad miesiąc się tu nie pokazałam, ale doba jest stanowczo za krótka :(
Ostatnio praktycznie nie mam czasu na hobby ani książki ani hafciki.
Nie piszę że będzie lepiej bo nie wiem kiedy to lepiej nastąpi.

Ukończyłam Luty


Przygotowałam wszystko do nowego hafciku, którego jestem bardzo ciekawa, ale o tym więcej następnym razem.



Na koniec jeszcze mocno opóźniony :( słoiczek.



niedziela, 13 marca 2016

TUSAL 2016- odsłona 3

Z małym opóźnieniem mój słoiczek, nitek przybyło mało, ale zupełnie nie mam czasu na wyszywanie.