Ostatnio produkuję ubranka na słoiki z konfiturą, żeby obdarować przyjaciół.
I tak pomyślałam, że w sieci też mam osoby z którymi chętnie się podzielę, niestety nie dam rady z wszystkimi, dlatego ogłaszam pierwsze candy.
Zasady chyba jak wszędzie:
- komentarz pod tym postem do 25.10.2014 godz. 23.59
- zamieszczenie informacji na swoim blogu ( dla tych którzy prowadzą blog )
- losowanie 26.10.2014
Nagrody: oczywiście konfitura to tylko dodatek, do wylosowanej osoby wyślę zestaw do haftu i książkę, ale to niespodzianka :-)
niedziela, 12 października 2014
środa, 8 października 2014
Cytryna do herbaty
Na długie wieczory z haftem potrzeba gorącej herbaty, najlepiej z cytryną. Ostatnio zapomniałam kupić cytrynę i wieczorem był problem, dlatego postanowiłam zamknąć ten owoc w słoikach żeby zawsze było co dodać do gorącego napoju. Kilka lat temu robiłam konfiturę cytrynową i bardzo wszystkim smakowała. Co prawda nie miałam tamtego przepisu, ale w internecie znalazłam wiele jego wersji i wybrałam wydający mi się najlepszym. Przygotowania potrzebują kilka dni, ale samo gotowanie nie jest bardzo trudne.
1 kg cytryny
1 kg cukru
1 l wody
Cytryny sparzyć i wyszorować, zalać zimną wodą i zostawić na 24 godz.
Wodę wylać i zalać zimną po czym gotować 30 min. Wodę wylać i znów zalać zimną, odstawić na 24 godz.
Z cukru i wody zagotować syrop, drobno pokrojoną w kostkę cytrynę (bez pestek) wsypać na wrzący syrop i gotować na małym ogniu ok. 1,5 godz.
Napełnione słoiki odwrócić do góry dnem.
Znalazłam jeszcze rady żeby cytrynę lub dwie wymienić na limonki, można też na koniec gotowania dodać kawałek tartego imbiru, albo gotować z kawałkami cynamonu które na koniec wyjąć.
Mam wersję podstawową, teraz moczy się cytryna na tą z imbirem.
Marzy mi się jeszcze pigwa, ale nie mogę nigdzie dostać tego owocu :-(
1 kg cytryny
1 kg cukru
1 l wody
Cytryny sparzyć i wyszorować, zalać zimną wodą i zostawić na 24 godz.
Wodę wylać i zalać zimną po czym gotować 30 min. Wodę wylać i znów zalać zimną, odstawić na 24 godz.
Z cukru i wody zagotować syrop, drobno pokrojoną w kostkę cytrynę (bez pestek) wsypać na wrzący syrop i gotować na małym ogniu ok. 1,5 godz.
Napełnione słoiki odwrócić do góry dnem.
Znalazłam jeszcze rady żeby cytrynę lub dwie wymienić na limonki, można też na koniec gotowania dodać kawałek tartego imbiru, albo gotować z kawałkami cynamonu które na koniec wyjąć.
Mam wersję podstawową, teraz moczy się cytryna na tą z imbirem.
Marzy mi się jeszcze pigwa, ale nie mogę nigdzie dostać tego owocu :-(
wtorek, 7 października 2014
Królik listonosz
Mamy piękną jesień, którą uwielbiam. Jak tylko mam chwilkę w ciągu dnia staram się przebywać na powietrzu, za to wieczory spędzam w domu z książką i hafcikami. Taki czas może trwać wieki :-)
Ostatnio słuchaliśmy "Powrót do Nałęczowa" i "Zapiski z Annopola" Wiesławy Bancarzewskiej. Nie zamieszczam recenzji, bo wiele dobrze napisanych można znaleźć w sieci wystarczy wpisać tytuł w google, a więc nie będę Was raczyła moimi wypocinami.
W ostatnim numerze TWOCS jest kalendarz z cudnymi królikami, jak opowiadałam M. co przedstawiają wzory stwierdził że jeden z nich będzie idealnie pasował dla naszego kolegi listonosza ;-) jeszcze tylko kilka xxxx i będzie gotowy.
Muszę przyznać że bardzo miło się wyszywa te wzorki, mam plan na przynajmniej jeszcze jeden obrazek z tego kalendarza.
Ostatnio słuchaliśmy "Powrót do Nałęczowa" i "Zapiski z Annopola" Wiesławy Bancarzewskiej. Nie zamieszczam recenzji, bo wiele dobrze napisanych można znaleźć w sieci wystarczy wpisać tytuł w google, a więc nie będę Was raczyła moimi wypocinami.
W ostatnim numerze TWOCS jest kalendarz z cudnymi królikami, jak opowiadałam M. co przedstawiają wzory stwierdził że jeden z nich będzie idealnie pasował dla naszego kolegi listonosza ;-) jeszcze tylko kilka xxxx i będzie gotowy.
Muszę przyznać że bardzo miło się wyszywa te wzorki, mam plan na przynajmniej jeszcze jeden obrazek z tego kalendarza.
wtorek, 30 września 2014
czwartek, 25 września 2014
Piesek
W mieście gdzie mieszkają moi rodzice jest świetlica dla osób niepełnosprawnych "Uśmiech dziecka". Poproszono abym coś dla Nich wyszyła, oczywiście bardzo chętnie tylko co... Przeglądałam wszystkie wzorki jakie mam i tak trafiłam na "Haft gobelinowy" 1/2014, a tam na wzór pieska. To chyba będzie dobry obrazek, pasujący do miejsca gdzie ma zawisnąć. Wyszywało się bardzo fajnie, a efekt mnie pozytywnie zaskoczył.
Kanwa DMC 14
Mulina DMC
Jedna z myszek świątecznych gotowa, teraz powoli powstaje druga.
wtorek, 16 września 2014
Galeria Haft w Rumi
Jak Ostrowo to i Rumia musiała być, a tam Galeria Haft. To cudowne miejsce które potrafi naładować hafciarskie akumulatory ;-)
Zakupy zrobiłam, ale wybrałam akurat takie rzeczy że muszę poczekać na przesyłkę, a więc zdjęcia za kilka dni.
Dziś podzielę się choć trochę tym co można podziwiać na miejscu:
super hafty w rewelacyjnej oprawie.
Zakupy zrobiłam, ale wybrałam akurat takie rzeczy że muszę poczekać na przesyłkę, a więc zdjęcia za kilka dni.
Dziś podzielę się choć trochę tym co można podziwiać na miejscu:
super hafty w rewelacyjnej oprawie.
poniedziałek, 15 września 2014
Gazetka i gratisowe myszki
Kupiłam gazetę i mimo że mamy jeszcze lato, a ja mam urlop to wyszywam myszki na świąteczne kartki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














