czwartek, 4 kwietnia 2013

"Wieniec filiżanek" cz.3

Do nowego haftu wszystko już przygotowane, ale musi jeszcze poczekać.
Postanowiłam, że zacznę dopiero jak "Wieniec filiżanek" znajdzie swoje miejsce na ścianie.
Muszę przyznać, że miejsce wybrałam już dawno tylko do końca xxxxx jeszcze daleko. Zostało jeszcze ok.1/4  wzoru do wyszycia i backstitche ( co zapowiada się na koszmar, bo wzór jest czarno biały, a opis jak dla mnie mało zrozumiały ). Cały zestaw jest dość kiepski ( słaba jakość wzoru, mulina nie posortowana i brakowało dwóch kolorów, złotej i perłowej za mało ). No, ale tak mi się ten obrazek podoba, że muszę dobrnąć do końca.





2 komentarze:

  1. Podziwiam wytrwałość, ale efekt wart jest wysiłku.
    Ja też niezbyt lubię backstitche, dlatego staram się je uzupełniać w miarę postępów pracy.
    Prezentuje się ślicznie.

    OdpowiedzUsuń