niedziela, 9 października 2016

Metryczki ciąg dalszy

Gdy nadchodzą jesienne wieczory, chętniej siadam do hafcików. Kocyk, gorąca herbata, audiobook i wyszywanka:)
W nowym domku już przygotowałam kącik w którym mogę się wygodnie usadowić i spokojnie oddać się mojemu hobby, mam nadzieję, że teraz wreszcie zaczną pojawiać się nowe prace.
Metryczka dla Dawidka ma kolejne xxxx i bardzo bym chciała żeby za kilka dni był koniec.




9 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem bardzo tej metryczki bo wzoru nie znam :D Oj ja też lubię ten czas, kiedy obok pachnie gorąca kawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Metryczka zapowiada się bardzo ciekawie:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też haftuję na takim tamborku, jest extra :) Oby Twoje plany się spełniły i metryczka raz dwa była gotowa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W koncu ruszylas z krzyzykami:-) Zapowiada sie sliczna metryczka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem jak będzie wyglądać metryczka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie mieć taki swój kącik hafciarski, czy też robótkowy...trzymam kciuki żeby szybciutko udało się ukończyć metryczkę i maluszek miał już pamiątkę swoich narodzin :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń