Jeszcze w kwietniu postanowiliśmy że w pierwszym wolniejszym terminie tzn. na początku lipca wyjedziemy przynajmniej na 3-4 dni. Tylko nie mogliśmy się zdecydować gdzie jechać. Morze odpadało bo tam się wybieramy we wrześniu na dłuższy urlop. W góry nas specjalnie nie ciągnie. Tak szukając czegoś fajnego w internecie trafiłam na stronę agroturystyki na mazurach. Lasy, jeziora, cisza i spokój, a do tego możliwość spróbowania swoich sił w malowaniu na jedwabiu.
Jak łatwo zgadnąć pierwszy tydzień wakacji spędziłam w okolicy Ostródy. Spacerowałam po łąkach i lasach, odpoczywałam nad jeziorem, co najważniejsze nie miałam żadnych obowiązków. Krótki ale bardzo udany wyjazd, no i zobaczyłam o co z tym jedwabiem chodzi ;-)
Oto moja pierwsza chusta oraz krawat dla mojego męża:
Prace oczywiście są nieporadne, ta technika wymaga sporo ćwiczeń, ale daje duże możliwości. No i fajnie sobie zrobić apaszkę w ulubionych kolorach lub aktualnie potrzebną do stroju, a do tego z tak szlachetnego materiału jak jedwab
Ciekawy pomysł, pierwszy raz się spotykam z czymś takim. Wygląda to bardzo ładnie. Pozdrawiam :))
OdpowiedzUsuńpomysł rewelacja
OdpowiedzUsuń