Ponad rok minął jak dostałam od męża zestaw "Wieniec filiżanek", który ogromnie mi się podoba już od dłuższego czasu. Wreszcie się zabrałam i muszę powiedzieć, że wyszywa się dość mozolnie (częste zmiany kolorów), ale z każdym krzyżykiem efekt mi się coraz bardziej podoba. Poświęcam mu każdą wolną chwilę, bo już nie mogę się doczekać aż ozdobi moją kuchnie. Szkoda tylko, że tak mało czasu mogę wygospodarować na wyszywanie.
Zapowiada się bardzo ciekawie:)
OdpowiedzUsuńSzykuje się cudeńko :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Emila
Jestem bardzo ciekawa efektu końcowego,bo zapowiada sie na coś naprawdę ciekawego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam