Bardzo dziękuję, za miłe komentarze pod poprzednim postem :)
Właśnie kończę drugi tom cyklu "Stajnia w Pieńkach" Izabelli Frączyk i bardzo chętnie zabiorę się za lekturę trzeciego. Bardzo wciągająca saga, realne wydarzenia i bohaterowie. Żadne czary mary, jak to teraz często bywa w powieściach, a co mnie bardzo denerwuje. Magda dostała spadek, ale to oczywiście rudera z długami, upierdliwa teściowa, zdradzający mąż i wredna siostra. Życie osobiste się wali, tak jak zabudowania w odziedziczonej stadninie, a pieniędzy brakuje. Można się załamać! Ale mając cel do którego dążymy i w który bardzo wierzymy, możemy liczyć na to że los postawi na naszej drodze odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie, którzy nam pomogą. A splot nieoczekiwanych zdarzeń pozwoli wyjść obronną ręką z różnych tarapatów.
- "Koncert cudzych życzeń"
Magda była zadowolona ze swego życia… do czasu gdy w drzwiach jej mieszkania stanęła teściowa z walizkami. A to dopiero początek nieoczekiwanych zmian w jej życiu…
W spadku po babci otrzymuje stadninę koni w Pieńkach, która okazuje się podupadającą i zadłużoną ruiną. Ale może to właśnie ten moment, gdy los daje szansę, by zacząć wszystko od nowa?
- "Spalone mosty"
- "Jedną nogą w niebie"
Co jeszcze wydarzy się w Stajni w Pieńkach? Czy trafi ona w obce ręce? I jak ułoży się życie Magdy?
Wyszywam "Parę na plaży" ale te brązy i beże idą mi bardzo opornie.

Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńKsiążką zainteresowałaś mnie, już zapisałam sobie tytuł.
OdpowiedzUsuńHafcik zapowiada się rewelacyjnie :)
Pozdrawiam Alina